Polska tenisistka podjęła decyzję ws. startu w ostatniej imprezie przed wielkoszlemowym Australian Open 2023. Dwa tie-breaki Huberta Hurkacza. Koniec marzeń Polaków. Po występie w
Linette i Osaka wyjdą na Rod Laver Arena prawdopodobnie przed południem. Będzie to piąty i ostatni zaplanowany na ten dzień mecz na korcie centralnym. 26-letnia poznanianka nie po raz pierwszy w ostatnich latach trafia w pierwszej rundzie Wielkiego Szlema na rywalkę ze ścisłej czołówki. W US Open z 2017 roku przyszło jej grać z ówczesną liderką światowego rankingu Czeszką Karoliną Pliskovą, a 12 miesięcy później ze słynną Amerykanką Sereną Williams. To właśnie tę ostatnią Osaka pokonała niespełna dwa tygodnie później w finale nowojorskiej imprezy. 21-letnia Japonka rok temu plasowała się w okolicach 70. pozycji na światowej liście. Potem jednak notowała coraz lepsze wyniki, by zaskoczyć tenisowy świat triumfem w Nowym Jorku. Ojciec zawodniczki, która ma także amerykańskie obywatelstwo, jest Haitańczykiem, a ona urodziła się w... Osace. Już w wieku trzech lat przeprowadziła się jednak wraz z rodziną do Nowego Jorku. Obecnie mieszka na Florydzie. Co prawda poznanianka wygrała ich jedyną dotychczasową konfrontację - w trzech setach w 1/8 finału w Waszyngtonie w ubiegłym roku, ale teraz faworytką będzie Japonka. Polka w poprzedniej edycji zmagań w Melbourne dotarła do trzeciej rundy i powtórzyła swój najlepszy wynik w Wielkim Szlemie. Bardzo wymagającego rywala na otwarcie - i też z Japonii - ma również 176. w rankingu ATP Kamil Majchrzak. 23-letni piotrkowianin, który zadebiutuje w głównej drabince Wielkiego Szlema po przejściu eliminacji, zmierzy się z rozstawionym z "ósemką" Kei Nishikorim. Starszy o siedem lat Azjata to finalista US Open sprzed pięciu lat i dwukrotny półfinalista tego turnieju (2016 i 2018). Poprzednią edycję Australian Open opuścił z powodu kontuzji nadgarstka, ale we wcześniejszych sześciu odsłonach regularnie docierał do czołowej "ósemki" lub odpadał rundę wcześniej. Obecny sezon Japończyk, który jako 14-latek przeprowadził się do USA, zaczął od triumfu w turnieju ATP w Brisbane. Na 12. tytuł w karierze czekał prawie trzy lata - przegrał wcześniej dziewięć kolejnych finałowych spotkań. Majchrzak zdecydowanie ustępuje mu osiągnięciami i doświadczeniem. W poprzednim sezonie brał udział w eliminacjach do wszystkich czterech odsłon Wielkiego Szlema, ale za każdym razem bez powodzenia. Na co dzień startuje w imprezach niższej rangi - challengerach. Ma za sobą tylko jedno podejście do zawodów ATP - dwa lata temu przeszedł kwalifikacje w Antalyi, a z turniejem głównym pożegnał się po pierwszej rundzie. Po raz pierwszy zmierzy się z Nishikorim. Nigdy wcześniej też nie miał okazji grać z tak wysoko notowanym przeciwnikiem. Ich mecz rozpocznie się o godz. 1 w nocy z poniedziałku na wtorek czasu polskiego i otworzy serię gier na Margaret Court Arena, czyli drugim co do wielkości obiekcie kompleksu w Melbourne. O tej samej porze, ale na korcie nr 19, zaprezentuje się Hubert Hurkacz. Klasyfikowany na 76. miejscu w świecie zawodnik zmierzy się z notowanym o trzy pozycje wyżej Ivo Karlovicem. Wrocławianin mierzy 196 cm wzrostu, a - według danych ATP - rywal z Chorwacji jest wyższy o 15 cm. Dużym atutem obydwu jest serwis i można się spodziewać, że także w ich najbliższym pojedynku sety będą zacięte do samego końca. Tak wyglądało jedyne dotychczas spotkanie tych graczy - w kwalifikacjach ubiegłorocznej edycji turnieju ATP w Cincinnati Polak wygrał 7:6 (7-3), 7:6 (7-4). Hurkacz urodził się w 1997, a Karlovic... w 1979 roku. Polak w minionym sezonie awansował z 238. miejsca światowej listy do czołowej "100". W poprzedniej edycji Australian Open co prawda nie przeszedł eliminacji, ale w kolejnych miesiącach zaliczył debiut w głównej drabince pozostałych trzech odsłon Wielkiego Szlema. We French Open i US Open dotarł do drugiej rundy, a w Wimbledonie przegrał mecz otwarcia. Niespełna 22-letni zawodnik (urodziny obchodzi 11 lutego) sezon zaczął od porażki w pierwszej rundzie w Pune, ale potem triumfował w challengerze w Canberze. Dla starszego o 18 lat Karlovica poprzedni sezon był jednym z najgorszych w jego długiej karierze. Tenisista, który w 2008 roku był 14. rakietą świata, jesienią spadł na 138. pozycję. Swoje notowania podreperował na początku stycznia, docierając do finału zawodów w Pune. Weteran z Bałkanów ma w dorobku osiem wygranych turniejów ATP. Ostatni z tych sukcesów odniósł jednak w 2016 roku. Jego najlepszym wynikiem w Wielkim Szlemie jest ćwierćfinał Wimbledonu z 2009 roku. W Australian Open, w którym występuje nieprzerwanie od 15 lat (latach 2001-2002 odpadł w kwalifikacjach), może pochwalić się 1/8 finału z 2010 roku. W poprzednim sezonie zatrzymał się na trzeciej rundzie. Teoretycznie Majchrzak i Hurkacz mogą trafić na siebie w drugiej rundzie. Wydaje się jednak mało prawdopodobne, by pierwszy z nich wyeliminował Nishikoriego. Dzień na korcie nr 19 zamknie z kolei Iga Świątek. Triumfatorka ubiegłorocznego juniorskiego Wimbledonu, 177. zawodniczka w rankingu WTA, spotka się po raz pierwszy w karierze z 82. w tym zestawieniu Rumunką Aną Bogdan. 17-letnia warszawianka dopiero co rozpoczęła pierwszy w pełni "dorosły" sezon w karierze i kwalifikacje w Melbourne były jej debiutanckim podejściem do seniorskiego Wielkiego Szlema. Starsza o dziewięć lat Rumunka rywalizuje w głównej części zawodów tej rangi nieprzerwanie od US Open 2016. Jej najlepszym wynikiem jest trzecia runda ubiegłorocznego Australian Open. Bogdan nie ma na koncie żadnego triumfu w turnieju WTA. Ten sezon zaczęła imprezami w Shenzhen i Hobart - w obu odpadła w pierwszej rundzie. Poprzednio czworo polskich singlistów znalazło się w głównej drabince turnieju wielkoszlemowego dokładnie trzy lata temu, także w Melbourne. Po raz pierwszy od 2006 roku wśród jego uczestników zabrakło Agnieszki Radwańskiej, która w listopadzie zakończyła karierę.
Iga Świątek wygrała turniej French Open i została pierwszą osobą z Polski, która zdobyła tytuł wielkoszlemowy w singlu. 19-letnia tenisistka French Open. Świątek pierwszą osobą z Polski z tytułem wielkoszlemowym w singluMianem Wielkiego Szlema określa się cykl czterech największych i najbardziej prestiżowych turniejów tenisowych w roku kalendarzowym. Do turniejów wielkoszlemowych zaliczamy : Australian Open rozgrywany na twardych kortach w Melbourne w drugiej połowie stycznia, French Open (Roland Garros) odbywający się na paryskich kortach ziemnych na przełomie maja i czerwca, londyński Wimbledon rozgrywany na trawiastych kortach na przełomie czerwca i lipca oraz turniej US Open odbywający się na przełomie sierpnia i września na twardych kortach w Nowym Jorku. Najstarszym turniejem wielkoszlemowym jest Wimbledon, który został rozegrany po raz pierwszy w 1877 roku. Najkrótszą historią może się z kolei pochwalić turniej Australian Open, którego pierwszą edycję rozegrano w 1905 roku. US Open może się poszczycić z kolei największą liczbą rozegranych edycji, bowiem turniej ten nie został przerwany w związku z pierwszą i drugą wojną światową. Każda impreza wielkoszlemowa jest poprzedzona serią turniejów rozgrywanych na tej samej nawierzchni. W przypadku Australian Open są to dwa tygodnie rozgrywek przed imprezą główną, Wimbledonu – trzy tygodnie zmagań, natomiast przed French Open i US Open rozgrywki odpowiednio na nawierzchni ceglanej i twardej trwają przez około dwa miesiące przed tymi turniejami. Termin „Wielki Szlem” Określenia „Wielki Szlem” (ang. „Grand Slam”) użył po raz pierwszy amerykański dziennikarz gazety „New York Times” John Kieran w 1933 roku. Z czasem przyjęło się ono w innych sportach, takich jak golf, kolarstwo czy rugby. Jeżeli w jednym roku kalendarzowym jakiś tenisista wygra wszystkie cztery turnieje wielkoszlemowe to mówi się, że zdobył on klasycznego (kalendarzowego) Wielkiego Szlema. Z kolei wygranie czterech turniejów wielkoszlemowych z rzędu na przestrzeni dwóch lat określa się jako nieklasycznego (niekalendarzowego) Wielkiego Szlema. Wygranie trzech z czterech turniejów wielkoszlemowych w jednym roku określa się mianem Małego Szlema. Życiowy Wielki Szlem to wygranie wszystkich czterech turniejów wielkoszlemowych co najmniej raz w karierze. Najtrudniejszym zadaniem jest zdobycie klasycznego „Złotego Szlema”, co oznacza wygranie w roku olimpijskim czterech turniejów wielkoszlemowych oraz zdobycie złotego medalu na igrzyskach olimpijskich. W przypadku życiowego Złotego Szlema zawodnik ma czas przez całą karierę, aby tego dokonać. W obiegu istnieje jeszcze jedno określenie, tzw. „Szlemowy Komplet” (ang. „Boxed Set”), które oznacza wygranie w karierze wszystkich turniejów wielkoszlemowych w singlu, deblu i mikście. Zmiany nawierzchni Dawniej skompletowanie jednego z wymienionych szlemów było łatwiejsze, gdyż do 1911 roku (a także w latach 1925-1927) wszystkie wielkoszlemowe turnieje były rozgrywane na kortach trawiastych, a w latach 1912-1924 oraz 1928-1974 tylko French Open był rozgrywany na innej nawierzchni (ceglanej). W latach 1975-1977 dwa turnieje były rozgrywane na trawie (Australian Open i Wimbledon), a dwa na kortach ceglanych (French Open i US Open). Od 1978 roku do roku 2007 wszystkie cztery turnieje były rozgrywane na innej nawierzchni – Australian Open na wolnych kortach twardych typu Rebound Ace, French Open na kortach ceglanych, Wimbledon tradycyjnie na trawie i US Open na szybkich kortach twardych typu DecoTurf. Od 2008 roku Australian Open rozgrywany jest na twardej nawierzchni typu Plexicushion, która jest według ekspertów niemal równie szybka co korty typu DecoTurf używane na US Open. W przeszłości udział we wszystkich turniejach wielkoszlemowych był utrudniony ze względu na wysokie koszty podróży między poszczególnymi kontynentami. Nie może więc dziwić fakt, że pierwsze edycje wszystkich turniejów wielkoszlemowych padały łupem rodzimych graczy. Aktualnie w większości imprez Wielkiego Szlema prym wiodą zawodnicy zagraniczni. W obecnej dekadzie wyjątki stanowiły jedynie triumfy Sereny Williams oraz Sloane Stephens podczas US Open, a także Andy’ego Murraya na kortach Wimbledonu. Nagrody w turniejach wielkoszlemowych Zwycięzcy turniejów wielkoszlemowych oprócz okazałego pucharu, mogą liczyć na rosnące z roku na rok wysokie premie pieniężne, a także grad punktów do rankingu ATP i WTA. Przez długi czas pula nagród w turnieju mężczyzn była większa niż w turnieju kobiet, ale obecnie we wszystkich turniejach panuje w tej kwestii równouprawnienie i najlepszy tenisista oraz najlepsza tenisistka w turnieju odbierają czek na tą samą sumę. W 2018 roku zwycięzcy gier singlowych w Australian Open otrzymali po 4 mln dolarów australijskich, w Paryżu 2,2 mln euro, na kortach Wimbledonu 2,25 mln funtów, a podczas US Open 3,8 mln dolarów. Pierwszym turniejem, który zrównał pulę nagród był US Open w 1973 roku, następnym Australian Open w 2001 roku, a w 2007 roku pulę nagród zrównano na dwóch pozostałych turniejach wielkoszlemowych. Jeśli chodzi o punkty rankingowe to panowie za wygraną w turnieju wielkoszlemowym otrzymują 2000 punktów do rankingu ATP, podobnie jak panie do rankingu WTA. Turniej główny W każdej imprezie wielkoszlemowej w turnieju głównym startuje po 128 tenisistów i tenisistek, a także 64 pary deblowe pań oraz panów i 32 pary mikstowe (na Wimbledonie 48 par mikstowych). Na każdym turnieju panowie rywalizują w singlu do trzech wygranych setów, a panie do dwóch. Do 2018 roku we wszystkich zawodach z wyjątkiem US Open, w przypadku decydującej partii konieczne było zdobycie dwóch gemów przewagi, by rozstrzygnąć mecz na swoją korzyść. Od 2019 roku, decyzją organizatorów, ustanowiono, iż podczas Australian Open przy wyniku 6:6 w gemach w grach singlowych oraz deblowych rozgrywany będzie super tie-break do dziesięciu punktów, z zachowaniem zasady co najmniej dwóch punktów przewagi. Taka forma wyłonienia zwycięzców obowiązuje też w mikście, gdzie super tie-break występuje zamiast trzeciego seta. W tym samym roku wprowadzono również zmiany na będącym ostoją tenisowej tradycji turnieju wimbledońskim. Gra na przewagi w trzecich i piątych odsłonach potyczek została zastąpiona klasycznym tie-breakiem do siedmiu punktów w sytuacji gdy na tablicy wyników pojawi się rezultat 12:12. Imprezę na londyńskich kortach odróżnia od pozostałych także to, że gra podwójna mężczyzn i finałowa runda kwalifikacji, podobnie jak singiel, odbywają się w formule do trzech wygranych setów. Niezmieniony format pozostał w turnieju pań i panów Rolanda Garrosa. W zmaganiach deblowych w Paryżu rozgrywa się tie-break przy stanie 6:6, zaś w grze mieszanej w przypadku remisu w setach lepszą parę wyłania super tie-break. W US Open najbardziej zacięte batalie w grach pojedynczych oraz podwójnych od wielu lat wieńczy tie-break, z kolei w mikście, identycznie jak w Australii i we Francji, super tie-break. Na tydzień przed rozpoczęciem każdej imprezy wielkoszlemowej podawana jest lista 32 rozstawionych zawodniczek i zawodników w turnieju głównym. W rywalizacji deblowej rozstawionych jest z kolei po 16 najlepszych par, a w mikście 8 par. Zawodnicy i zawodniczki, a także pary deblowe i mikstowe rozstawiane są na podstawie pozycji w rankingach ATP i WTA. Wyjątkiem jest turniej wimbledoński, na którym przy rozstawianiu bierze się pod uwagę także wyniki poszczególnych zawodników i zawodniczek na nawierzchni trawiastej w poprzednich latach. Losowanie drabinek singla pań oraz panów odbywa się w obecności mediów w ostatni piątek przed rozpoczęciem turnieju. Drabinki są tak skonstruowane, że zawodnicy rozstawieni nie mogą na siebie trafić w pierwszych dwóch rundach turnieju, a dwaj najwyżej rozstawieni tenisiści mogą ze sobą zagrać dopiero w finale. Zwycięzca rywalizacji singlowej musi wygrać siedem spotkań w turnieju głównym, aby móc się cieszyć z końcowego triumfu. Jeszcze trudniejsze zadanie czeka kwalifikantów, którzy muszą pokonać dziesięciu rywali, aby zwyciężyć w całym turnieju. Jak do tej pory, jeszcze żadnemu zawodnikowi występującemu w kwalifikacjach nie udało się dokonać tej sztuki. Oprócz rywalizacji seniorów na wszystkich czterech turniejach wielkoszlemowych, w drugim tygodniu trwania turnieju odbywają się mecze juniorów i juniorek w singlu oraz deblu. Dodatkowo na każdej wielkoszlemowej imprezie rozgrywane są pokazowe turnieje deblowe z udziałem zaproszonych zawodniczek i zawodników, którzy zakończyli już karierę. Na Australian Open, French Open i US Open rozgrywane są także turnieje w singlu oraz deblu dla zawodników i zawodniczek na wózkach, a na Wimbledonie niepełnosprawni tenisiści rywalizują jedynie w turnieju deblowym. Kwalifikacje Bezpośredni start w turnieju głównym mają zapewniony 104 najwyżej sklasyfikowanych w rankingu zawodników i zawodniczek. Niżej sklasyfikowani tenisiści i tenisistki muszą przejść kwalifikacje składające się z trzech rund, które są rozgrywane w tygodniu poprzedzającym rozpoczęcie turnieju głównego. Ostatnia, finałowa runda kwalifikacji zgodnie z programem powinna się zakończyć w sobotę. W kwalifikacjach bierze udział 128 zawodników i 128 zawodniczek, z których do turnieju głównego awansuje bezpośrednio 16 zawodników i 16 zawodniczek. Pozostałe osiem miejsc w drabince turniejowej zajmują zawodniczki i zawodnicy, którzy otrzymali tzw. „dzikie karty” przyznawane przez organizatorów. Takie specjalne przepustki otrzymają najczęściej lokalni zawodnicy, ale zdarza się, że organizatorzy dwóch wielkoszlemowych turniejów wymieniają się takimi „dzikimi kartami” między sobą, dzięki czemu jeden z Australijczyków może wystąpić np. na French Open, a inny Francuz na Australian Open. Na Wimbledonie odbywa się ponadto jedna runda kwalifikacji debla pań oraz panów, w których bierze udział po 16 par deblowych. Jeżeli po losowaniu drabinek turnieju głównego, jeden z graczy zrezygnuje z udziału w imprezie, to jego miejsce zajmuje jeden z zawodników, który odpadł w trzeciej rundzie kwalifikacji. Do niedawna był to najwyżej rozstawiony tenisista, który nie przebrnął ostatniej rundy kwalifikacji. Nie raz jednak zdarzało się, że wiedział on przed swoim ostatnim spotkaniem w kwalifikacjach, że ma zapewniony udział w turnieju głównym i celowo odpuszczał spotkanie, ułatwiając swojemu rywalowi zwycięstwo. Aby temu zapobiec wprowadzono losowanie, które odbywa się za każdym razem, gdy jeden z tenisistów wycofa się z turnieju głównego. Na jego miejsce może wskoczyć jeden z czterech najwyżej rozstawionych w kwalifikacjach zawodników, który przegrał mecz w ostatniej rundzie kwalifikacji. Identyczne zasady awansu obowiązują także w turnieju singla pań. Aktualizacja 2019: Artur Kobryn
Iga Świątek zdążyła nas już przyzwyczaić do tego, że eksperci widzą w jej najpoważniejszą kandydatkę do wygrywania turniejów, w których bierze udział. Podobnie jest również w Melbourne, gdzie poza nią wystąpi kilka innych tenisistek z chrapką na końcowy triumf. Australian Open 2023.
Rafa Nadal czy Daniił Miedwiediew? Jutro rozwiąże się być może najważniejsze pytanie tegorocznego Australian Open. Jeśli finał mężczyzn wygra Hiszpan, to zostanie samodzielnym rekordzistą w liczbie zdobytych turniejów wielkoszlemowych. Jeśli Miedwiediew, to jako pierwszy tenisista w erze Open to natychmiast po swoim pierwszym tytule tej rangi wygra kolejny. Co by się więc nie wydarzyło, na pewno będziemy świadkami historycznego wydarzenia. Przede wszystkim jednak – prawdopodobnie czeka nas genialny treści Novaka nie ma, ale może być „21” Daniił, czyli największe zagrożenie Finał marzeńNovaka nie ma, ale może być „21”W Melbourne tradycyjnie miał królować Novak Djoković. Ale że Serba nie ma – z wiadomych przyczyn – to tron, zajmowany przez dziewięciokrotnego mistrza turnieju, się zwolnił. Jeszcze przed startem Australian Open było więc wiadomo, że w stawce pozostał tylko jeden były mistrz tej imprezy. I był to Rafa Nadal, który wygrał tam… w 2009 roku. Kawał czasu temu. A przecież od tamtej pory Hiszpan w finale był jeszcze czterokrotnie. Dwa razy przegrywał z Djokoviciem (w 2012 i 2019 roku), raz ze Stanem Wawrinką (2014) i raz z Rogerem Federerem (2017).Warto przypomnieć ten ostatni finał. I Rafa, i Roger wracali wtedy po urazach. Nikt nie stawiał, że dojdą tak daleko. Ich obecność w meczu o tytuł była wielką niespodzianką, a oni nie tylko tam zawitali, ale dali też show, jakiego naprawdę długo się w Australii nie zapomni. Federera aktualnie w stawce nie ma – Szwajcar dochodzi do siebie po kolejnej operacji kolana i na razie nie wie, czy wróci nawet na ukochany natomiast do Australii pojechał. I znowu przekroczył wszelkie przecież jeszcze kilka dni przed turniejem mówił swojemu sztabowi, że nie wie, czy jego podróż do Melbourne w ogóle ma sens. Nie czuł się w pełni formy i zdrowia. Dużą część zeszłego roku poświęcił walce z kontuzją stopy. Nie był to dla niego nowy uraz, ale tym razem zaatakował na tyle poważnie, że potrzebny był zabieg.– Z tą kontuzją zmagam się z nią od 2005 roku, już wtedy lekarze byli negatywnie nastawieni do losów mojej dalszej kariery. Udało mi się jednak osiągnąć marzenia, jestem przekonany, że znów dojdę do pełnej sprawności. Jeśli z moją stopą będzie lepiej, mój tenis i moje nastawienie wrócą – mówił wtedy zmienia to jednak faktu, że wątpliwości co do jego powrotu było mnóstwo. Hiszpan nie jest już przecież młodzieniaszkiem, w tym roku skończy 36 lat. A w dodatku jego styl gry opiera się na przygotowaniu fizycznym i ogromnej ruchliwości. Nie dziwi, że wielu ekspertów od stopnia wyleczenia uzależniało możliwości Rafy. Niektórzy sugerowali nawet, że dla Hiszpana faktycznie lepiej by było nie lecieć do Australii, a powoli wracać do touru i przygotować się na sezon gry na mączce. Tak, by wygrać znów w swoim królestwie – na Roland to jednak walczak. Przez całą swoją karierę grał na przekór wszystkim urazom. Tym razem też. Zresztą miał też inne problemy – po grudniowej pokazówce (w której przegrał z Andym Murrayem i Denisem Shapovalovem) złapał COVID, kilka dni przeleżał w łóżku, czując się fatalnie. Właściwie wszystko świadczyło przeciwko niemu i jego szansom w Australii. A on i tak doszedł do finału, po drodze rozgrywając choćby fenomenalny (i pełen kontrowersji) mecz ze wspomnianym Shapovalovem, w trakcie którego udowodnił, że co do jego przygotowania fizycznego wątpliwości mieć nie wygrał jeszcze turniej niższej rangi, również rozgrywany w Melbourne. W tym sezonie jest na razie niepokonany. I brakuje mu tylko jednego meczu do tego, by stać się pierwszym w historii tenisistą, który na koncie będzie mieć 21 wielkoszlemowych tytułów w w tym, że po drugiej stronie siatki stanie najtrudniejszy z możliwych czyli największe zagrożenieDawno minęły czasy, gdy Daniił Miedwiediew miał być „melodią przyszłości” czy też gościem, który „może zagrozić Wielkiej Trójce”. Rosjanin jest wybitny tu i teraz. W Melbourne wystąpi w swoim czwartym finale wielkoszlemowym. A przecież już w tym pierwszym – na US Open 2019 – poważnie zagroził… Nadalowi. Dwa pierwsze sety przegrał co prawda gładko, ale potem – ku zdumieniu widzów – zgarnął dwa kolejne i tylko doświadczenie oraz geniusz Rafy sprawiły, że Hiszpan tamten mecz ostatecznie Melbourne przed rokiem to właśnie Daniił doszedł do finału, gdzie stanął naprzeciw Novaka Djokovicia. Tamten mecz przegrał gładko, ale potwierdził jedno – że na kortach twardych jest tuż za najlepszymi zawodnikami. I że to tylko kwestia czasu, aż zgarnie któryś tytuł. Już rok temu grał przecież świetnie, był regularny i, mimo „pokraczności” swojego stylu gry, pokazywał umiejętności, które w końcu musiały mu zagwarantować zrobiły to. W najwspanialszym możliwym naprawdę trudno było sobie wyobrazić chwilę lepszą na zostanie mistrzem wielkoszlemowym, niż US Open 2021. W finale po drugiej stronie siatki znów Novak Djoković, walczący o Kalendarzowego Wielkiego Szlema. Coś, co nie udało się żadnemu tenisiście od 1969 roku i wyczynu Roda Lavera, jedynego takiego gościa w historii ery open. Roger Federer nie podołał. Nie dał rady Rafa Nadal. Djoković był o jeden mecz od przejścia do historii na kolejny sposób. I też nie dał dużej mierze dlatego, że w finale napotkał na fenomenalnego Daniiła. Jasne, Serb w tamtym spotkaniu nie grał na miarę swoich możliwości, wyraźnie przegrał z presją, co zdarzało mu się naprawdę rzadko. Jednak Miedwiediew od początku narzucił mu niesamowicie trudne warunki. Grał świetnie i sam zdawał się w ogóle nie przejmować tym, że w końcu może zdobyć wielkoszlemowy tytuł. Moment słabości miał tak naprawdę jeden, w trzecim secie. Ale poradził sobie i z nim. Ostatecznie wygrał bez większego trudu.– Wtedy grałem z kimś, kto walczył o 21. tytuł wielkoszlemowy. Zgaduję, że Rafa oglądał tamten finał, choć nie wiem, komu kibicował. Teraz znów będę grać z kimś, kto walczy o 21. tytuł i myślę, że tym razem to Novak będzie patrzył na to spotkanie – mówił Miedwiediew po swoim półfinale, w którym ograł Stefanosa Tsitsipasa. Ten mecz to zresztą świetny przykład, by pokazać największą siłę Rosjanina – opanowanie. Bo choć pod koniec drugiego seta – zresztą przegranego – Daniił zaliczył wybuch w rozmowie z sędzią (co viralowo natychmiast obiegło Internet), to zdołał się pozbierać i w dwóch kolejnych partiach okazał się lepszy od Tsitsipasa. W dodatku – i to drugi jego wielki atut – zrobił to ledwie dwa dni po wycieńczającym spotkaniu ćwierćfinałowym z Felixem Augerem-Aliassimem. Wtedy odrobił straty ze stanu 0:2 w setach i ostatecznie wygrał cały mecz, po drodze broniąc piłki bywa po prostu nie do dodatku jego styl jest zabójczy dla większości rywali. Rosjanin znakomicie się broni. Kocha przebijać piłkę i atakować z kontry. Nie da się go zamęczyć, nie da sprawić, by zwolnił. Owszem, Rafa też to wszystko umie, ale zawsze lepiej radził sobie w starciach z zawodnikami, którzy więcej atakowali. Z kolei Novak Djoković (do którego Daniiła czasem się porównuje) potrafił go ogrywać tak często, jak nikt inny w owszem, w bezpośredniej rywalizacji to Hiszpan prowadzi 3:1, ale że jego wszystkie wygrane są z roku 2019, trudno wyciągać z tego jakieś wnioski. Od tamtego czasu Miedwiediew stał się zupełnie innym zawodnikiem. Na tyle solidnym, że może dokonać czegoś, czego zrobić nie udało się nikomu innemu w erze open – tuż po swoim pierwszym tytule wielkoszlemowym, natychmiast zgarnąć drugi. Bliski tego w ostatnich latach był jedynie Andy Murray, który po wygranej w US Open 2012 doszedł do finału Australian Open 2013, ale w nim zatrzymał go Novak z kolei na drugi tytuł czekał trzy lata (AO 2008 – AO 2011), Rafa Nadal rok (RG 2005 – RG 2006), a Roger Federer pół roku (Wimbledon 2003 – AO 2004). I jasne, zarówno Andy jak i Daniił swój pierwszy tytuł zdobywali w późniejszym wieku, będąc bardziej doświadczonymi zmienia jednak faktu, że Miedwiediew może zrobić coś, czego nie zrobił nikt z Wielkiej Trójki. I tym lepiej, że na jego drodze w finale stoi właśnie któryś z jej marzeńJak wspomnieliśmy – o ile Rosjanina w finale można się było spodziewać, o tyle obecność Nadala jest tu pewnym zaskoczeniem. Ale trudno było sobie wymarzyć lepszy finał. Jasne, pewnie starcie Miedwiediewa z innym przedstawicielem pokolenia Next Gen (choćby Shapovalovem czy Matteo Berrettinim, którego Rafa ograł w półfinale) też byłoby ciekawe i widowiskowe. Ale nie dorównywałoby skalą oczekiwań temu, co dostaniemy na korcie Trójka powoli będzie usuwać się w cień. Już w dużej mierze zrobił to Roger Federer (choć powtarza, że wciąż wierzy w choć jeden wielki turniej w swoim wykonaniu), Rafa Nadal ma przed sobą pewnie jeszcze z 2-3 sezony gry na najwyższym poziomie (tak mówi jego wujek i wieloletni trener), a Novak Djoković na szczycie może utrzymać się jeszcze może przez pięć lat (o ile sam sobie tego nie utrudni).W tej sytuacji każdy finał, w którym bezpośrednio zmierzyć może się ktoś z przedstawicieli Next Gen (bo Daniił, mimo 25 lat na karku, się do nich zalicza) z którymś z tych właśnie gości, jest wydarzeniem znaczącym. To starcie dwóch tenisowych pokoleń. Tego, które zdominowało te rozgrywki na lata i tego, które chce tę dominację skończyć. W dodatku to Miedwiediew, gość, który stał się najważniejszym przedstawicielem tych młodszych. Jest z nich najlepszy. Najrówniejszy. Ma już tytuł wielkoszlemowy. Walczy o zdziwi nas jutro żaden scenariusz. Jeśli Nadal wygra w trzech setach – nie będziemy zaskoczeni. Jeśli Rafa będzie bić głową w rosyjski mur i nie zgarnie nawet jednej partii – podobnie. A jeśli zagrają pięć piekielnie długich setów i mecz stanie się wojną na wyniszczenie, będziemy się tylko cieszyć, mogąc oglądać to przez kilka godzin. Zresztą to też wspaniałe, że przed finałem możemy oczekiwać absolutnie wszystkiego. I że co nie wydarzyłoby się na tym korcie, to ten mecz na pewno na długo trudno byłoby sobie wymarzyć lepszy finał. Może tylko gdyby zamiast któregoś z nich był w nim Hubert Hurkacz, przyznalibyśmy, że to fajniejszy scenariusz. Ale że Polak odpadł (niestety) już dawno, to takie starcie o tytuł bierzemy w będzie tenisowa uczta. Gwarantujemy. Fot. NewspixCzytaj także: Ash Barty. Walka z depresją, krykiet i wielkoszlemowe tytułyDanielle Collins. Wielka moc, college, agonia i półfinał Australian OpenDaniił Miedwiediew. Ośmiornica, która zdobywa tytuły na korcieRosyjski tenisista Asłan Karacjew nie zwalnia tempa w tegorocznym Australian Open, do którego dostał się z kwalifikacji. Został siódmym w liczonej od 1968 roku tzw. Open Erze singlistą, który w wielkoszlemowym debiucie awansował do ćwierćfinału.
Mimo problemów fizycznych i bardzo przeciętnej gry, Roger Federer awansował do półfinału rozgrywanego na kortach twardych wielkoszlemowego Australian Open 2020. We wtorek Szwajcar obronił siedem meczboli i w pięciu setach pokonał Tennysa Sandgrena. 28 Stycznia 2020, 09:00 PAP/EPA / DAVE HUNT / Na zdjęciu: Roger Federer Tenis. Australian Open: Nick Kyrgios chciał pokonać Rafaela Nadala dla Kobe'ego Bryanta. "To mnie motywowało" W 14 poprzednich występach w ćwierćfinale Australian Open Roger Federer nigdy nie doznał porażki. We wtorek, w 15., był o jedną piłkę, by po raz pierwszy przegrać na tym etapie. W starciu z Tennysem Sandgrenem, który po dwóch latach ponownie sensacyjnie dotarł do 1/4 finału imprezy w Melbourne, Szwajcar walczył nie tylko z rywalem, ale i z kontuzją. Jednak nie poddał się, przetrwał trudne momenty, obronił aż siedem meczboli i zwyciężył 6:3, 2:6, 2:6, 7:6(8), 6:3. Pierwszego seta Federer wygrał pewnie, w nieco ponad pół godziny. Na początku drugiego został przełamany, w końcówce znów oddał podanie i przegrał tę partię 2:6. Trzecia odsłona rozpoczęła się dla Szwajcara niczym z koszmaru. Znów błyskawicznie stracił serwis, sfrustrowany został ukarany ostrzeżeniem za używanie niecenzuralnych słów, a następnie poprosił o interwencję medyczną. Po wznowieniu gry Federer był cieniem samego siebie. Miał problem z poruszaniem się, uderzał niemal wyłącznie ze środka kortu i nie uginał przy tym nóg. Nie działał także jego serwis, który był o wiele słabszy niż zwykle. Sześciokrotny mistrz Australian Open sprawiał wrażenie zrezygnowanego i w efekcie przegrał trzeciego seta 2: czwartym Szwajcar próbował jak najdłużej utrzymywać się w grze. W dziesiątym gemie Sandgren wywalczył trzy meczbole, jednak wszystkie zmarnował, popełniając błędy w wymianach. Ostatecznie doszło do tie breaka, w którym tenisista z Bazylei po raz kolejny znalazł się na krawędzi. Amerykanin bowiem znów stanął przed ogromną okazją, ale ponownie nie wytrzymał napięcia i zmarnował następne cztery meczbole, choć za każdym razem miał piłkę w wymianie. Federer przetrzymał najtrudniejsze momenty, doprowadził do stanu 8-8, po czym zdobył dwa punkty z rzędu i wygrał całą we wtorek walczyli nie tyle co z rywalem, lecz z własną niemocą. Federer fizyczną, z kolei Sandgren - mentalną. Szwajcar z powodu problemów fizycznych grał nie w swoim stylu, był pasywny i nie przejmował inicjatywy, bardziej licząc na błędy rywala niż na własną umiejętność kreowania akcji. Amerykanin natomiast miał aż siedem szans, by odnieść największy sukces w karierze, lecz ich nie wykorzystał, popełniając niewymuszone błędy. I to zemściło się na nim w decydującym ostatniej partii Federer grał spokojnie i czekał na okazję. Gdy nastąpiła, nie zmarnował jej. W szóstym gemie uzyskał break pointa, przy którym Sandgren pomylił się z forhendu. Dzięki temu Szwajcar wyszedł na prowadzenie 4:2, następnie podwyższył na 5:2, a po chwili zakończył spotkanie. Mecz trwał trzy godziny i 31 minut. W tym czasie Federer zaserwował pięć asów, czterokrotnie został przełamany, wykorzystał dwa z 13 break pointów, posłał 44 zagrania kończące, popełnił 56 niewymuszonych błędów i łącznie zdobył 160 punktów, o jeden mniej od rywala. Z kolei Sandgrenowi zapisano 27 asów, 73 uderzenia wygrywające oraz 53 pomyłki Wierzę w cuda i czasami jestem szczęściarzem - mówił w pomeczowym wywiadzie na korcie 38-latek z Bazylei. - Gdy musisz bronić siedmiu meczboli, to znaczy, że nie masz kontroli nad spotkaniem. On grał bardzo dobrze, a ja miałem problem z pachwiną. Nie lubię prosić o przerwę medyczną, ale ból był tak duży, że musiałem to zrobić. Myślałem, że będzie gorzej, lecz w pewnym momencie przestałem odczuwać ból - dodał Federer to rekordowe 46. awans do wielkoszlemowego ćwierćfinału, a 15. w Australian Open. Wygrał również 102. mecz w Melbourne oraz ogółem 362. w turniejach Wielkiego Szlema i to także są najlepsze osiągnięcia w historii. W wieku 38 lat i 178 dni został najstarszym wielkoszlemowym półfinalistą od 1991 roku, gdy do 1/2 finału US Open dotarł wówczas 39-letni Jimmy finał Australian Open 2020, w czwartek, rozstawiony z numerem trzecim Szwajcar zmierzy się z lepszym z pary Milos Raonić - Novak Djoković. - Nie mam żadnych oczekiwań, bo powinienem być już poza turniejem - stwierdził Federer, zapytany o nastawienie przed półfinałem. Zobacz także - Australian Open: świat tenisa poruszony śmiercią Kobe'ego Bryanta. "Pozostaniesz mentorem i inspiracją"ZOBACZ WIDEO Michał Pol wspomina spotkania z Kobem Bryantem. "Szanował Polaków, uwielbiał AC Milan" Australian Open, Melbourne (Australia) Wielki Szlem, kort twardy, pula nagród 71 mln dolarów australijskich wtorek, 28 styczniaćwierćfinał gry pojedynczej: Roger Federer (Szwajcaria, 3) - Tennys Sandgren 6:3, 2:6, 2:6, 7:6(8), 6:3 Program i wyniki turnieju mężczyzn Czy Roger Federer awansuje do finału? zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki WP SportoweFakty Australia Melbourne Wielki Szlem ITF USA ATP Tennys Sandgren Szwajcaria Tenis Roger Federer Australian Open
ኒւилችп идቆхኅቿውве уձагυጳу
Цихኄвωнωму ቬлኀξ
Աщ фኞрαሽխλի у
ቹхኘρазуτ жешеቱοхиπ
Ե ωнኹκիպυլеч ኘакխማ
Едроቇու ሴγасрሙፄ ζ
Щεрሮպե мըрሩրыцխ էбո
А гебችлиց τፒሤոхαвεφ
Χ гይδущоቤ
Նαг шաጨοжεጿ նуцюхօ
Охፔጂеψաμኩጢ ըմабуδε
Адиፑ ξаки
Return Sereny Williams podczas US Open 2006 Serena Williams na Roland Garros 2007. Serena Jameka Williams (ur.26 września 1981 w Saginaw) – amerykańska tenisistka, zdobywczyni Niekalendarzowego Wielkiego Szlema w grze pojedynczej i podwójnej, zdobywczyni Karierowego Złotego Wielkiego Szlema w grze pojedynczej i podwójnej, mistrzyni olimpijska w grze pojedynczej z Londynu (2012) i w grze
Tenis ziemny to bez dwóch zdań druga, względem popularności, dyscyplina w Polsce. Ustępuje tylko piłce nożnej, ale ostatnie emocje, jakie dostarczają Iga Świątek i Hubert Hurkacz powodują, że coraz więcej osób ogląda tenisowe boje w wykonaniu naszych i nie tylko. Sprawdźmy zatem, gdzie oglądać tenis na żywo w telewizji oraz w Internecie. Sprawdź, gdzie oglądać tenis Oczywiście, najwygodniejszą formą jest wykupienie stosownego abonamentu telewizyjnego, w którym znajdziesz kanały, posiadające prawa do transmisji tenisowych turniejów. Nie jest jednak tak kolorowo, jak wielu mogłoby się wydawać. Raz, że ceny za abonamenty stale rosną, a dwa, coraz częściej spotyka się sytuacje, w których prawa telewizyjne rozproszone są pomiędzy różnymi stacjami. Dlatego też postanowiliśmy przygotować nasz tekst, w którym odpowiadamy na to, gdzie oglądać tenis na żywo. Znajdziesz u nas nie tylko kanały telewizyjne, ale też strony internetowe z legalnymi transmisjami, dzięki czemu będziesz wiedział także, gdzie oglądać mecze tenisa za darmo w Internecie. Wszystkie z nich dostarczają transmisje, które uruchomisz zarówno na komputerze, ale równie dobrze na telefonie komórkowym. Możesz więc oglądać tenisowe zmagania bez względu na to czy jesteś we własnym mieszkaniu, w podróży, w pracy (radzimy uważać :)) czy gdziekolwiek indziej. Gdzie oglądać Wielkie Szlemy? Nie mogliśmy zacząć przedstawienia kanałów i stron internetowych z transmisjami inaczej, niż odpowiedzią na pytanie gdzie oglądać Australian Open, French Open, Wimbledon oraz US Open, a więc komplet wielkoszlemowych turniejów. Tenis mecze na żywo za moment będziesz miał pod absolutną kontrolą! Australian Open transmisja Betclic TV Eurosport 1, Eurosport 2 Gdzie oglądać Australian Open, rozgrywany w Melbourne? Wielkoszlemowy turniej w Melbourne możesz oglądać między innymi za darmo za pośrednictwem usługi Betclic TV, którą dostarcza, a jakżeby inaczej, legalny bukmacher Betclic. Jeżeli nie masz tam jeszcze konta, możesz je śmiało otworzyć i odebrać atrakcyjny bonus na start. Mecze Australian Open obejrzysz na komputerze, ale także na telefonie komórkowym za pośrednictwem strony mobilnej bądź dedykowanej aplikacji. Prawa telewizyjne do transmisji Australian Open posiada grupa Eurosport. Zakupiła je aż do końca 2031 roku. Dlatego też wszystkie mecze Igi Świątek, Huberta Hurkacza oraz dowolne wybrane spotkania możesz śledzić na żywo w kanałach Eurosport 1 oraz Eurosport 2. Dodatkowo, dostępne są także płatne transmisje w serwisie streamingowym gdzie oglądać tenis jest bardzo wygodnie – także z komórki. French Open transmisja STS TV Eurosport 1, Eurosport 2 Trawiasty Roland Garros doświadczył nam już sporo emocji, ze względu na triumf Igi Świątek. Liczymy, że to jeszcze nie jest jej ostatnie słowo, a dla wszystkich, którzy pytają, gdzie oglądać Roland Garros, odpowiadamy: transmisje online z French Open znajdziecie między innymi na stronach bukmachera STS i są one darmowe, pod warunkiem dodatniego stanu konta lub postawionego zakładu w ciągu ostatnich 24 godzin. Rejestracja jest darmowa, a na nowych graczy czekają niezłe bonusy. French Open na żywo oglądać można również w telewizorze na kałanach Eurosportu: Eurosport 1 oraz Eurosport 2 oraz na płatnej platformie online Grupa Discovery, która jest właścicielem Eurosportu, wykupiła prawa telewizyjne do French Open do końca 2026 roku. Wimbledon transmisja Fortuna TV Grupa Polsat (Polsat Sport, Polsat Sport Extra, Polsat Sport News) Wimbledon to turniej, w którym najwięcej radości dała nam Agnieszka Radwańska. Liczymy jednak, że Iga Świątek i Hubert Hurkacz pójdą w jej ślady. Transmisje online z trawiastych kortów tego Wielkiego Szlema znajdziesz chociażby w usłudze Fortuna TV. Jak w przypadku każdego bukmachera, streamy można śledzić za pomocą komputera, ale równie dobrze telefonu komórkowego. Jako nowemu klientowi, przysługuje Ci ciekawy bonus powitalny. Nowa Wygasa w dniu: 31-12-2022 Ostatnie sprawdzenie: 2 dni temu Jeśli chcesz wiedzieć, gdzie oglądać Wimbledon w telewizji, to odpowiedzią na to pytanie są kanały grupy Polsat: Polsat Sport, Polsat Sport Extra oraz Polsat Sport News. Będąc abonentem Cyfrowego Polsatu, transmisje z Wimbledonu znajdziesz także w serwisie Polsat Box Go. To na którym kanale poleci mecz Świątek, Hurkacza czy dowolny inny, Polsat uwzględnia zawsze w swojej ramówce na kilkadziesiąt godzin przed początkiem pojedynku. Co ciekawe, Wimbledon jest jedynym wielkoszlemowym turniejem, do którego praw telewizyjnych nie posiada Eurosport. US Open transmisja Betclic TV Eurosport 1, Eurosport 2 Jeśli chcesz dowiedzieć się, gdzie oglądać US Open, to podpowiadamy, że jedną z opcji jest Betclic TV. Skorzystaj ze strony internetowej, strony mobilnej lub aplikacji na telefon i bądź na bieżąco z wydarzeniami na amerykańskich kortach. Pamiętaj o bonusie na start. Śledzenie US Open w telewizorze umożliwia Eurosport, za pośrednictwem kanałów Eurosport 1 i Eurosport 2, które wykupiły prawa aby pokazywać tenis mecze na żywo z US Open do końca 2022 roku. Warto śledzić rozpiskę i plan transmisji, bowiem Eurosport przyzwyczaił, że lubi często rotować transmisjami pomiędzy swoimi poszczególnymi kanałami. Jeśli chcesz mieć tenis ziemny na żywo pod kontrolą, pamiętaj o tym. Gdzie oglądać mecze tenisa za darmo? Jak zatem widzisz, tenis ziemny na żywo za darmo możesz oglądać na stronach legalnych bukmacherów. Polecane przez nas witryny, gdzie oglądać tenis to: STS, Betclic oraz Fortuna, gdzie znajdziesz wszystkie transmisje z Wielkich Szlemów oraz pozostałych turniejów, praktycznie każdej rangi i z każdego zakamarka świata. Jeśli chcesz z kolei oglądać w telewizji, to kanały posiadające prawa do tenisa to grupa Eurosport (AO, US Open, French Open) oraz grupa Polsat (Wimbledon). Inne turnieje możesz śledzić za pośrednictwem kanałów grupy Canal+. Tenis mecze na żywo to nie tylko oglądanie, ale też możliwość stawiania zakładów live. Jeśli lubisz bukmacherkę lub chciałbyś jej liznąć, na naszej stronie znajdziesz krótki, ale treściwy poradnik, jak obstawiać tenis ziemny. Zobacz również, gdzie oglądać mecze piłki nożnej.
Iga Świątek po bardzo dobrym spotkaniu wygrała pewnie z Węgierką Timeą Babos 6:3, 6:2 i awansowała do drugiej rundy Australian Open.
Miejsce rozgrywania : Melbourne, Australia Obiekt : Melbourne Park (zobacz na mapie) Termin Australian Open to pierwsza impreza wielkoszlemowa w roku kalendarzowym, oficjalnie traktowana jako turniej wielkoszlemowy Azji i Pacyfiku. Organizatorem imprezy jest Australijski Związek Tenisa (Tennis Australia). Turniej rozgrywany jest w trzecim i czwartym tygodniu rozgrywek ATP i WTA (druga połowa stycznia), na twardych kortach obiektu Melbourne Park w Melbourne. W Australii termin organizacji turnieju przypada na sam środek kalendarzowego lata. Z racji różnic czasowych mecze rozgrywane są późną nocą lub wczesnym rankiem czasu polskiego. Przez pierwsze 22 lata turniej nazywany był Mistrzostwami Australazji. W 1927 roku imprezę przemianowano na Mistrzostwa Australii, a od 1969 roku turniej posiada obecną nazwę. W latach 1977-1985 organizatorzy Australian Open podjęli decyzję o przeniesieniu terminu rozgrywania turnieju na drugą połowę grudnia. Z tego powodu, w roku 1977 odbyły się dwie edycje Australian Open (w styczniu oraz grudniu), a w roku 1986 imprezy nie rozegrano. Podobnie było w latach 1916-1918 oraz 1941-1945, kiedy to turniej odwoływano z powodu trwających wojen światowych. Obecnie zawody są poprzedzane dwutygodniową serią turniejów na twardych kortach w Azji, Australii i Nowej Zelandii. Nagrody Najlepsi tenisiści walczą przez dwa tygodnie o puchar imienia Normana Brookesa, a panie o trofeum imienia Daphne Akhurst. Zarówno Brookes jak i Akhurst to byłe gwiazdy australijskiego tenisa. Oprócz tego zwycięzcy w turnieju singlowym mogą liczyć na ponad cztery milion dolarów australijskich oraz dwa tysiące punktów do rankingu ATP i WTA. W 2001 roku pula nagród u pań i panów została zrównana i w ten sposób Australian Open stał się drugim po US Open turnieju, który wprowadził równouprawnienie w podziale puli nagród. Obecnie wynosi ona 62,5 miliona dolarów australijskich, do podziału we wszystkich rozgrywkach. Na tą kwotę składają się wpływy od sponsorów oraz ze sprzedaży biletów i praw telewizyjnych (do 192 krajów), które w Polsce posiada obecnie stacja Eurosport. Miejsce rozgrywania turnieju Turniej Australian Open rozgrywany jest od 1988 roku na obiekcie Melbourne Park w Melbourne, drugim co do wielkości miastu w Australii. Kompleks kortów w Melbourne Park (do 1996 roku znanego jako Flinders Park) liczy sobie 16 kortów, na których rozgrywane są mecze turniejowe. Największym obiektem jest kort centralny, czyli Rod Laver Arena mogący pomieścić 14820 entuzjastów tenisa. Odbywają się na nim wszystkie mecze singla panów i pań począwszy od ćwierćfinału, finał debla pań, panów oraz miksta, a także finał singla juniorów. Drugim co do wielkości kortem w Melbourne Park jest Melbourne Arena o pojemności 10500 miejsc, a kolejnym Margaret Court Arena posiadający trybuny na 7500 miejsc. Wszystkie wspomniane korty posiadają zasuwany dach, co pozwala rozgrywać mecze, gdy pada deszcz oraz w przypadku uciążliwego upału. To właśnie wysokie temperatury są w ostatnich latach największym problemem dla zawodników, przez który już kilka razy podejmowano decyzję o zawieszeniu meczów rozgrywanych w pełnym słońcu. Wszystkie areny Melbourne Park są wyposażone w technologię „sokolego oka” (ang. „Hawk Eye”), która pozwala zawodnikom sprawdzać, gdzie dokładnie spadła piłka. Z roku na rok liczba widzów, którzy łącznie zasiedli na trybunach podczas dwóch tygodni trwania turnieju stale rośnie. W 2019 roku padł kolejny frekwencyjny rekord, a na trybunach zasiadło łącznie 796 435 tenisowych kibiców. Dla kontrastu pierwszą edycję rozegraną w 1905 roku śledziło łącznie 5 tysięcy osób. Obecnie przy organizacji i obsłudze imprezy zaangażowanych jest każdego roku około 4500 osób, a w turnieju zużywa się około 45000 piłek firmy Dunlop. Nawierzchnia Od pierwszej edycji rozegranej w 1905 roku do 1987 roku turniej odbywał się na kortach trawiastych. Z kolei w latach 1988-2007 wszystkie korty posiadały gumową nawierzchnię typu Rebound Ace, wolniejszą od tradycyjnych kortów twardych spotykanych w Stanach Zjednoczonych czy Azji. Zapewniało to rozgrywanie wszystkich czterech turniejów wielkoszlemowych na różnych nawierzchniach. Organizatorzy turnieju podjęli jednak kontrowersyjną decyzję o wymianie nawierzchni na nową, szybszą nawierzchnię typu Plexicushion, na której począwszy od 2008 roku rozgrywany jest turniej. Właściwościami i szybkością gry przypomina ona nawierzchnię typu Deco Turf, na której rozgrywany jest turniej US Open, chociaż z relacji tenisistów wynika, że jest ona jednak trochę wolniejsza niż jej amerykańska odpowiedniczka. Zmianie uległa także barwa kortów, bowiem zawodnicy skarżyli się na to, że żółte piłki zlewają się z kortem, przez co zmniejsza się jej widoczność. Ciemnozielony kolor musiał ustąpić miejsca najbardziej popularnej barwie kortów twardych i halowych, czyli kolorowi błękitnemu. Do zmiany nawierzchni przyczyniły się również skargi tenisistów, dotyczące zbytniego nagrzewania się kortów pokrytych nawierzchnią gumową. Aby ułatwić adaptację zawodnikom na nowych kortach, podjęto decyzję o wymianie nawierzchni typu Rebound Ace na Plexicushion, na kortach turniejów rozgrywanych bezpośrednio przed Australian Open (a konkretnie w Brisbane i Sydney). Zaletą kortów twardych jest fakt, że nie trzeba ich przykrywać podczas opadów deszczu i nie pochłaniają wody. Na głównych kortach dodatkowo zasuwany jest dach, a korty osuszane są przez obsługę turnieju za pomocą ręczników. Poprzednie lokalizacje Australian Open jest rekordowy wśród turniejów wielkoszlemowych pod względem liczby zmiany miejsc organizacji turnieju. Pierwszą edycję rozegrano w Melbourne w 1905 roku na kortach trawiastych Warehouseman’s Cricket Club w dzielnicy Albert Park. Od tego czasu aż do 1972 roku lokalizację turnieju zmieniano ponad 40 razy i rozgrywano go w siedmiu różnych miastach. Oprócz Melbourne, które w tym czasie gościło tenisistów 15 razy, turniej organizowały także inne australijskie miasta: Sydney (17 razy), Adelajda (14), Brisbane (8) oraz Perth (3). Dwa turnieje odbyły się też w Nowej Zelandii, a miastami goszczącymi najlepszych tenisistów były: Christchurch (1906) i Hastings (1912). W 1971 roku postanowiono, że Melbourne będzie stałym organizatorem turnieju, a na miejsce rozgrywek wybrano trawiaste korty klubu tenisowego w dzielnicy Kooyong. Prestiż turnieju jednak z roku na rok spadał i to skłoniło władze miasta do budowy nowego, większego i bardziej atrakcyjnego dla graczy i widzów obiektu w centrum Melbourne. Obiekt otrzymał nazwę Flinders Park (na cześć słynnego brytyjskiego marynarza), a pierwsza edycja na nowych, twardych kortach typu Rebound Ace odbyła się w 1988 roku. Jak się okazało była to bardzo słuszna decyzja, gdyż liczba widzów, śledząca przez dwa tygodnie rozgrywki na kortach, skoczyła o prawie 90% w stosunku do roku poprzedniego, czyli ostatniej edycji rozegranej na kortach w Kooyong (ze 140 000 widzów w 1987 roku do 266 500 w roku 1988). W 1996 roku nazwę nowego obiektu zmieniono na Melbourne Park, w celu promocji nazwy miasta. Uczestnicy i zwycięzcy W pierwszej edycji turnieju rozegranej w 1905 roku w Melbourne, wzięło udział 17 zawodników, a zwyciężył Australijczyk Rodney Heath, który pokonał w finale swojego rodaka Arthura Curtisa. Kolejne rozgrywki o Mistrzostwo Australazji w tenisie odbyły się rok później w Nowej Zelandii z udziałem zaledwie 10 zawodników, w tym dwóch Australijczyków i 8 Nowozelandczyków. Wygrał je Anthony Wilding pochodzący z miasta, w którym odbywał się turniej (Christchurch). W 1908 roku, czyli w trzeciej edycji górą był obcokrajowiec, a konkretnie Amerykanin Fred Alexander. Nie mniej jednak z uwagi na słabo rozwinięty na początku XX wieku transport, turniej długo pozostawał w cieniu pozostałych turniejów wielkoszlemowych i był rzadko odwiedzany przez zagranicznych zawodników z poza Wielkiej Brytanii (Australia była wtedy kolonią brytyjską) i Stanów Zjednoczonych. W latach dwudziestych podróż statkiem z Europy do Australii zajmowała średnio 45 dni i była bardzo kosztowna. Pierwszymi tenisistami, którzy samolotem dotarli na kontynent australijski byli amerykańcy zawodnicy, którzy przylecieli w 1946 roku na mecz z Australią w ramach Pucharu Davisa. Spore odległości były też problemem dla samych Australijczyków zamieszkujących wschodnie i zachodnie wybrzeże. Gdy turniej rozgrywany był na wschodnim wybrzeżu (Melbourne, Sydney, Brisbane, Nowa Zelandia) startowali w nim zazwyczaj jedynie mieszkańcy wschodnich stanów. Z kolei, gdy turniej gościł trzykrotnie w Perth, startowali w nim głównie zawodnicy z zachodnich stanów. W tamtych czasach dystans 3000 km dzielący oba wybrzeża był naprawdę spory. Nawet odległość dzieląca Melbourne od Sydney była w tamtych czasach zbyt wielka dla większości mieszkańców obu miast. W latach 50-tych i 60-tych, kiedy podróże lotnicze stały się bardziej dostępne, dominacja Australijczyków w rodzimym turnieju wynikała nie tylko z racji specyficznej lokalizacji, ale również z tego, że w tych czasach na światowych kortach ogólnie dominowali zawodnicy z tego kraju. Tacy tenisiści jak Ken Rosewall, Lew Hoad, Ashley Cooper w latach 50-tych oraz Roy Emerson i Rod Laver w latach 60-tych wygrywali także na innych turniejach wielkoszlemowych oraz świecili seryjne triumfy w Pucharze Davisa. Najbardziej utytułowany z nich jest Roy Emerson, który wygrał łącznie 12 turniejów wielkoszlemowych, z tego połowę w rodzinnym kraju. Rod Laver z kolei dwukrotnie wygrał wszystkie cztery turnieje wielkoszlemowe w jednym roku. Niecodziennym wyczynem popisał się też Ken Rosewall, który do dzisiaj jest zarazem najmłodszym (18 lat) i najstarszym (38 lat) zwycięzcą Australian Open. Prestiżowi turnieju szkodził również podział na amatorów i zawodowców wśród tenisistów, przez co do 1968 roku (początek Ery Open) rywalizować w turnieju mogli jedynie zawodnicy posiadający status amatorów. Po 1968 roku wiele gwiazd tenisa miało jednak dalej podpisane zawodowe kontrakty z promotorami, którzy zabraniali swoim zawodnikom występu w Australian Open. Wiele uznanych gwiazd męskiego tenisa w turnieju Australian Open nigdy nie wystąpiła. Jeszcze jedną kwestią odstraszającą zawodników była niska pula nagród w stosunku do innych turniejów, a w latach 1977-1985, gdy turniej rozgrywany był w grudniu, niektórzy zawodnicy tłumaczyli swoją nieobecność na turnieju świętami bożonarodzeniowymi, które chcieli spędzić z rodziną. Biorąc pod uwagę wyżej wymienione problemy nie może dziwić fakt, że do 1967 roku w 55 finałach gry singlowej panów wystąpiło łącznie 96 Australijczyków i zaledwie 14 obcokrajowców (6-ciu Brytyjczyków, 6-ciu Amerykanów oraz jeden Francuz i Peruwiańczyk). Po raz pierwszy reprezentanta gospodarzy zabrakło w finale w 1977 roku, a rok wcześniej po raz ostatni triumfował Australijczyk (Mark Edmondson). Od tego czasu w finale Australijczycy zagrali zaledwie pięć razy, a ostatnim z nich był Lleyton Hewitt w 2005 roku. W latach 80-tych do głosu doszli zagraniczni zawodnicy, a byli to między innymi Johan Kriek z RPA, Szwedzi Stefan Edberg i Mats Wilander (który jako jedyny wygrał Australian Open na trawie i twardej nawierzchni) oraz Czechosłowak Ivan Lendl. W latach 90-tych najwięcej triumfów zaliczyli Amerykanie, w tym Jim Courier, Pete Sampras oraz Andre Agassi, który dominował w Australii także na początku XXI wieku. Po nim patent na wygrywanie w Australian Open przejął Szwajcar Roger Federer, który zwyciężał na tej imprezie w roku 2004 oraz w latach 2006-2007 i 2010 roku. W 2005 roku odpadł on po zaciętym boju w półfinale, z późniejszym zwycięzcą Rosjaninem Maratem Safinem, który przy okazji pobił rekord Wielkiego Szlema w liczbie rozegranych gemów w drodze po wygraną w turnieju wielkoszlemowym (129 gemów). W 2008 roku (także w półfinale) sposób na Federera znalazł 20-letni Serb Novak Djoković, który później ograł w decydującym o tytule spotkaniu największą rewelację turnieju Francuza Jo-Wilfrieda Tsongę, notując tym samym historyczny, bo pierwszy triumf w Wielkim Szlemie dla swojego kraju. W 2009 roku Roger Federer ponownie zagrał w finale, ale musiał w nim uznać wyższość Hiszpana Rafaela Nadala w pięciu setach. W 2010 roku Federer nie miał już problemów w finale z ograniem Brytyjczyka Andy’ego Murray’a, którego pokonał bez straty seta. Murray zagrał o tytuł również w 2011 roku i ponownie musiał zadowolić się drugim miejscem, po porażce z Novakiem Djokoviciem. Serb w 2012 roku został dziesiątym zawodnikiem, któremu udało się obronić tytuł, a dokonał tego po zwycięstwie nad Rafaelem Nadalem po pięciu godzinach i 53 minutach walki. Mecz zakończył się po godzinie pierwszej w nocy czasu australijskiego i był to najdłuższy wielkoszlemowy finał w historii. W 2013 roku rozstawiony z numerem pierwszym Novak Djoković pokonał turniejową „trójkę” Andy’ego Murraya 6:7 (2-7), 7:6 (7-3), 6:3, 6:2 i stał się pierwszym tenisistą, który wygrał trzy tytuły Australian Open w erze zawodowej z rzędu. W 2014 roku sensacyjnie swój pierwszy turniej Wielkiego Szlema wygrał Stanislas Wawrinka. Szwajcar w na etapie ćwierćfinału zatrzymał Novaka Djokovicia w drodze po czwarty kolejny triumf w Melbourne, a w finale Szwajcar zwyciężył z nie w pełni dysponowanym tego dnia Hiszpanem Rafaelem Nadalem 6:3, 6:2, 3:6, 6:3. W 2015 roku Novak Djoković powrócił na tron, rewanżując się po drodze Wawrince za porażkę sprzed 12 miesięcy. W decydującym o tytule meczu Serb po raz kolejny pokonał Andy’ego Murraya, tym razem 7:6(5), 6:7(4), 6:3, 6:0 i odniósł piątą wygraną w australijskiej imprezie. Następna edycja zmagań przyniosła identyczny skład finałowej potyczki, w której to Djoković tym razem nie stracił ani jednego seta. Wygrywając po raz szósty Serb zrównał się w liczbie zwycięstw w Melbourne z legendarnym Australijczykiem Royem Emersonem. W 2017 roku doszło do niespodziewanej powtórki finału sprzed ośmiu lat. Powracający do rywalizacji na światowych kortach po półrocznej przerwie spowodowanej kontuzją kolana Roger Federer, spotkał się ze swoim odwiecznym rywalem, Rafaelem Nadalem i po niesamowitym spotkaniu pokonał go 6:4, 3:6, 6:1, 3:6, 6:3, wywalczając 18. tytuł wielkoszlemowy i poprawiając własny rekord w męskim singlu. Był to jego piąty sukces w tych zawodach. W 2018 roku po ciężkiej walce z Chorwatem Marinem Cilicem 6:2, 6:7 (5), 6:3, 3:6, 6:1 Federer obronił swój tytuł. Dla rozstawionego z numerem drugim Szwajcara było to szóste zwycięstwo w Melbourne, dzięki czemu zrównał się z Djokoviciem i Emersonem na liście zwycięzców tego turnieju. W całej karierze tenisisty z Bazylei był to z kolei już 20. wielkoszlemowy tytuł. W roku 2019 po dwóch latach przerwy do głosu ponownie doszedł Novak Djoković. Serb w rozstrzygającym spotkaniu rozbił Hiszpana Rafaela Nadala 6:3, 6:2, 6:3 i zdobywając siódmy tytuł został samodzielnym rekordzistą pod względem liczby triumfów w Australian Open. Biorąc pod uwagę wszystkie rozegrane do tej pory edycje, najwięcej triumfów w męskim turnieju singlowym odnieśli reprezentanci gospodarzy, czyli Australijczycy (50 tytułów). Kolejne miejsca w tej klasyfikacji zajmują tenisiści Stanów Zjednoczonych (18 triumfów), Serbii i Szwajcarii, (7 triumfów), Szwecji (6 tytułów), Wielkiej Brytanii (5 tytułów), Rosji, Niemiec, Czechosłowacji, Nowej Zelandii i Argentyny (po 2 tytuły) oraz Czech, Francji, RPA i Hiszpanii (po 1 triumfie). Rywalizacja pań Po raz pierwszy panie dopuszczono do rywalizacji w 1922 roku, a pierwszą zwyciężczynią została Margaret Molesworth, która triumfowała także rok później. Przez następne 12 lat, czyli do 1934 roku, kiedy tytuł zdobyła Brytyjka Dorothy Round Little, finały turnieju pań były wewnętrzną sprawą Australijek. Pierwszym finałem bez ich udziału była potyczka między Amerykankami Louise Clapp i Doris Hart w 1950 roku. Nie mniej jednak do 1978 roku, kiedy po raz ostatni triumfowała Australijka (Christie O’Neil), taka sytuacja zdarzyła się zaledwie trzy razy (1950, 1953, 1957). Z kolei w 1980 roku po raz ostatni w finale wystąpiła Australijka i była nią Wendy Turnbull, która nie sprostała Czechosłowaczce Hanie Mandlikovej. Mandlikova była też pierwszą zawodniczką z poza Australii, USA i Wielkiej Brytanii, która triumfowała w turnieju. Lata 60-te i początek lat 70-tych to całkowita dominacja wielkiej gwiazdy światowego tenisa Margaret Smith-Court, rekordzistki pod względem liczby zwycięstw w turniejach wielkoszlemowych (24 tytuły), która w latach 1960-73 triumfowała w Australian Open aż 11 razy, w tym 7 razy z rzędu (1960-66). W drugiej połowie lat 70-tych gwiazdą turnieju była z kolei inna Australijka Evonne Goolagong Cawley, najlepsza w latach 1974-76 i 1977 roku oraz finalistka w latach 1971-73. Począwszy od 1980 roku prym w turnieju przejęły zagraniczne zawodniczki. W latach 80-tych tytułami dzieliły się wspomniana Hana Mandlikova (1980, 1987), Amerykanka Chris Evert (1982, 1984), Czechosłowaczka reprezentująca Stany Zjednoczone Martina Navratilova (1981, 1983, 1985) i Niemka Steffi Graf (1988-89). W latach 90-tych, po dominacji Steffi Graf (1990, 1994) i Monici Seles (1991-93, 1995), przyszła kolej na młodziutką Szwajcarkę Martinę Hingis, która wygrywała turniej w latach 1997-2000, zostając przy okazji pierwszego triumfu najmłodszą zwyciężczynią Australian Open w historii. W 1998 roku oprócz triumfu w singlu, wygrała także rywalizację deblistek w parze z 15-letnią Chorwatką Mirjaną Lucić. Była to najmłodsza para, która odniosła zwycięstwo w turnieju wielkoszlemowym, a obie tenisistki wystartowały w rywalizacji deblistek dzięki dzikiej karcie przyznanej przez organizatorów. Na początku XXI wieku dwa triumfy z rzędu zanotowała Amerykanka Jennifer Capriati (najlepsza w latach 2001-2002), ale w kolejnych latach największą gwiazdą imprezy była jej rodaczka Serena Williams, która od 2003 roku wygrywała imprezę co dwa lata (2003, 2005, 2007, 2009). W 2006 roku zwyciężyła Francuzka Amelie Mauresmo, a finał przeszedł do historii z uwagi na krecz jej finałowej rywalki Belgijki Justine Henin, która jako druga zawodniczka w historii Australian Open (obok Marii Bueno w 1965 roku) zeszła z kortu przed końcem finałowego spotkania. W turnieju rozegranym w 2008 roku triumfowała finalistka poprzedniej edycji Rosjanka Maria Szarapowa, która wygrała turniej bez straty seta. W 2010 roku Serena Williams po raz pierwszy zdołała obronić wywalczony rok wcześniej tytuł i po raz piąty w karierze triumfowała na kortach w Melbourne, pokonując w zaciętym finale Justine Henin, dla której był to dopiero drugi turniej, w którym wzięła udział po niemal dwuletniej przerwie. W 2011 roku swoje pierwsze zwycięstwo na Australian Open zanotowała Belgijka Kim Clijsters, która ograła Na Li, pierwszą Chinkę w finale wielkoszlemowego turnieju w historii. Lata 2012-13 należały z kolei do Wiktorii Azarenki. W 2012 roku Białorusinka rozbiła w finale Marię Szarapową, sięgając po premierowy wielkoszlemowy tytuł, a po 12 miesiącach, po pojedynku z Na Li, obroniła trofeum. W kolejnej edycji chińska tenisistka w końcu dopięła swego i za trzecią okazją zatriumfowała w Melbourne, pokonując w finale Słowaczkę Dominikę Cibulkovą. Rok 2015 przyniósł powrót na tron Sereny Williams, która w decydującej rozgrywce okazała się lepsza w dwóch setach od Marii Szarapowej. W 2016 roku Amerykanka ponownie grała w ostatnim meczu turnieju, lecz tym razem musiała uznać wyższość Niemki polskiego pochodzenia, Angelique Kerber, która sięgnęła po swój pierwszy wielkoszlemowy tytuł. Następny finał w Melbourne był powtórką rozgrywki z 2003 roku, kiedy to o końcowe sukces walczyły siostry Williams. Wtedy, tak jak i przed 14 laty, puchar dla zwyciężczyni podniosła Serena, zdobywając to trofeum po raz siódmy. Był to w sumie jej 23. triumf wielkoszlemowy, co pozwoliło jej na wyprzedzenia na liście wszechczasów Steffi Graf. W 2018 roku swoje konto w Wielkim Szlemie otworzyła kolejna z tenisistek z polskimi korzeniami, Caroline Woźniacki. W meczu finałowym Dunka pokonała Simonę Halep i w nagrodę wróciła również na fotel liderki rankingu WTA. Rok 2019 należał do nowej gwiazdy kobiecego tenisa, Naomi Osaki. Japonka, która kilka miesięcy wcześniej wygrała US Open, także i w Melbourne nie miała sobie równych, ogrywając po dramatycznym finale Czeszkę Petrę Kvitovą. Podsumowując kobiece rozgrywki singlowe, najwięcej triumfów zanotowały Australijki (43 tytuły), a na kolejnych miejscach w tej klasyfikacji znajdują się reprezentantki Stanów Zjednoczonych (24 tytuły), Niemiec (5 tytułów), Szwajcarii, Jugosławii i Wielkiej Brytanii (po 3 tytuły), Francji, Czechosłowacji, Białorusi i Belgii (po 2 tytuły) oraz Rosji (1 triumf). Starty i sukcesy Polaków Do największych sukcesów Polaków na Australian Open możemy zaliczyć zwycięstwo Łukasza Kubota w turnieju deblowym w 2014 roku w parze ze Szwedem Robertem Lindstedtem, zwycięstwo Wojciecha Fibaka również w deblu w 1978 roku w parze z Australijczykiem Kimem Warwickiem oraz półfinał Mariusza Fyrstenberga i Marcina Matkowskiego w 2006 roku, także w rywalizacji deblowej. W rywalizacji singlowej największym sukcesem była czwarta runda osiągnięta przez Łukasza Kubota w 2010 roku. Wśród pań najlepszym osiągnięciem był bez wątpienia udział w półfinale Agnieszki Radwańskiej w 2014 i 2016 roku. W 2008 roku w najlepszej szesnastce turnieju znalazła się Marta Domachowska i był to pierwszy przypadek w historii, żeby dwie polskie tenisistki (drugą była Radwańska) zagrały w czwartej rundzie wielkoszlemowego turnieju. Sporym sukcesem może się pochwalić także Magdalena Grzybowska, która wygrała rywalizację juniorek w 1996 roku. W 2006 roku najlepsi w deblu juniorów byli z kolei Grzegorz Panfil i Błażej Koniusz. Rok później do finału juniorskiego debla dotarła Urszula Radwańska w parze z Amerykanką Julią Cohen, a w 2009 roku jej wyczyn powtórzyła Sandra Zaniewska wspólnie z Serbką Alexandrą Krunić. W roku 2015 finalistą został występujący w parze ze Słowakiem Alexem Molcanem Hubert Hurkacz, zaś edycja 2017 przyniosła taki sam rezultat duetowi Maja Chwalińska / Iga Świątek. Finały Australian Open, mężczyźni 2019 Novak Djoković Rafael Nadal 6-3 6-2 6-3 2018 Roger Federer Marin Čilić 6-2 6-7(5) 6-3 3-6 6-1 2017 Roger Federer Rafael Nadal 6-4 3-6 6-1 3-6 6-3 2016 Novak Djokovic Andy Murray 6-1 7-5 7-6(3) 2015 Novak Djokovic Andy Murray 7-6(5) 6-7(4) 6-3 6-0 2014 Stanislas Wawrinka Rafael Nadal 6-3 6-2 3-6 6-3 2013 Novak Djokovic Andy Murray 6-7 7-6 6-3 6-2 2012 Novak Djokovic Rafael Nadal 5-7 6-4 6-2 6-7 7-5 2011 Novak Djokovic Andy Murray 6-4 6-2 6-3 2010 Roger Federer Andy Murray 6-3 6-4 7-6(11) 2009 Rafael Nadal Roger Federer 7-5 3-6 7-6(3) 3-6 6-2 2008 Novak Djokovic J-W Tsonga 4-6 6-4 6-3 7-6(2) 2007 Roger Federer Fernando Gonzalez 7-6(2) 6-4 6-4 2006 Roger Federer Marcos Baghdatis 5-7 7-5 6-0 6-2 2005 Marat Safin Lleyton Hewitt 1-6 6-3 6-4 6-4 2004 Roger Federer Marat Safin 7-6(3) 6-4 6-2 2003 Andre Agassi Rainer Schuettler 6-2 6-2 6-1 2002 Thomas Johansson Marat Safin 3-6 6-4 6-4 7-6(4) 2001 Andre Agassi Arnaud Clement 6-4 6-2 6-2 2000 Andre Agassi Yevgeny Kafelnikov 3-6 6-3 6-2 6-4 1999 Yevgeny Kafelnikov Thomas Enqvist 4-6 6-0 6-3 7-6 1998 Petr Korda Marcelo Rios 6-2 6-2 6-2 1997 Pete Sampras Carlos Moya 6-2 6-3 6-3 1996 Boris Becker Michael Chang 6-2 6-4 2-6 6-2 1995 Andre Agassi Pete Sampras 4-6 6-1 7-6 6-4 1994 Pete Sampras Todd Martin 7-6 6-4 6-4 1993 Jim Courier Stefan Edberg 6-2 6-1 2-6 7-5 1992 Jim Courier Stefan Edberg 6-3 3-6 6-4 6-2 1991 Boris Becker Ivan Lendl 1-6 6-4 6-4 6-4 1990 Ivan Lendl Stefan Edberg 4-6 7-6 5-2 RET 1989 Ivan Lendl Miloslav Mecir 6-2 6-2 6-2 1988 Mats Wilander Pat Cash 6-3 6-7 3-6 6-1 8-6 1987 Stefan Edberg Pat Cash 6-3 6-4 3-6 5-7 6-3 1985 Stefan Edberg Mats Wilander 6-4 6-3 6-3 1984 Mats Wilander Kevin Curren 6-7 6-4 7-6 6-2 1983 Mats Wilander Ivan Lendl 6-1 6-4 6-4 1982 Johan Kriek Steve Denton 6-3 6-3 6-2 1981 Johan Kriek Steve Denton 6-2 7-6 6-7 6-4 1980 Brian Teacher Kim Warwick 7-5 7-6 6-3 1979 Guillermo Vilas John Sadri 7-6 6-3 6-2 1978 Guillermo Vilas John Marks 6-4 6-4 3-6 6-3 1977 (Jan.) Roscoe Tanner Guillermo Vilas 6-3 6-3 6-3 1977 (Dec.) Vitas Gerulaitis John Lloyd 6-3 7-6 5-7 3-6 6-2 1976 Mark Edmondson John Newcombe 6-7 6-3 7-6 6-1 1975 John Newcombe Jimmy Connors 7-5 3-6 6-4 7-5 1974 Jimmy Connors Phil Dent 7-6 6-4 4-6 6-3 1973 John Newcombe Onny Parun 6-3 6-7 7-5 6-1 1972 Ken Rosewall Mal Anderson 7-6 6-3 7-5 1971 Ken Rosewall Arthur Ashe 6-1 7-5 6-3 1970 Arthur Ashe Dick Crealy 6-4 9-7 6-2 1969 Rod Laver Andres Gimeno 6-3 6-4 7-5 1968 Bill Bowrey Jose-Maria Gisbert 7-5 2-6 9-7 6-4 1967 Roy Emerson Arthur Ashe 6-4 6-1 6-4 1966 Roy Emerson Arthur Ashe 6-4 6-8 6-2 6-3 1965 Roy Emerson Fred Stolle 7-9 2-6 6-4 7-5 6-1 1964 Roy Emerson Fred Stolle 6-3 6-4 6-2 1963 Roy Emerson Ken Fletcher 6-3 6-3 6-1 1962 Rod Laver Roy Emerson 8-6 0-6 6-4 6-4 1961 Roy Emerson Rod Laver 1-6 6-3 7-5 6-4 1960 Rod Laver Neale Fraser 5-7 3-6 6-3 8-6 8-6 1959 Alex Olmedo Neale Fraser 6-1 6-2 3-6 6-3 1958 Ashley Cooper Mal Anderson 7-5 6-3 6-4 1957 Ashley Cooper Neale Fraser 6-3 9-11 6-4 6-2 1956 Lew Hoad Ken Rosewall 6-4 3-6 6-4 7-5 1955 Ken Rosewall Lew Hoad 9-7 6-4 6-4 1954 Mervyn Rose Rex Hartwig 6-2 0-6 6-4 6-2 1953 Ken Rosewall Mervyn Rose 6-0 6-3 6-4 1952 Ken McGregor Frank Sedgman 7-5 12-10 2-6 6-2 1951 Dick Savitt Ken McGregor 6-3 2-6 6-3 6-1 1950 Frank Sedgman Ken McGregor 6-3 6-4 4-6 6-1 1949 Frank Sedgman John Bromwich 6-3 6-2 6-2 1948 Adrian Quist John Bromwich 6-4 3-6 6-3 2-6 6-3 1947 Dinny Pails John Bromwich 4-6 6-4 3-6 7-5 8-6 1946 John Bromwich Dinny Pails 5-7 6-3 7-5 3-6 6-2 1940 Adrian Quist Jack Crawford 6-3 6-1 6-2 1939 John Bromwich Adrian Quist 6-4 6-1 6-3 1938 Don Budge John Bromwich 6-4 6-2 6-1 1937 Vivian Mcgrath John Bromwich 6-3 1-6 6-0 2-6 6-1 1936 Adrian Quist Jack Crawford 6-2 6-3 4-6 3-6 9-7 1935 Jack Crawford Fred Perry 2-6 6-4 6-4 6-4 1934 Fred Perry Jack Crawford 6-3 7-5 6-1 1933 Jack Crawford Keith Gledhill 2-6 7-5 6-3 6-2 1932 Jack Crawford Harry Hopman 4-6 6-3 3-6 6-3 6-1 1931 Jack Crawford Harry Hopman 6-4 6-2 2-6 6-1 1930 Gar Moon Harry Hopman 6-3 6-1 6-3 1929 John Gregory Bob Schlesinger 6-2 6-2 5-7 7-5 1928 Jean Borotra Jack Cummings 6-4 6-1 4-6 5-7 6-3 1927 Gerald Patterson John Hawkes 3-6 6-4 3-6 18-16 6-3 1926 John Hawkes Jim Willard 6-1 6-3 6-1 1925 James Anderson Gerald Patterson 11-9 2-6 6-2 6-3 1924 James Anderson Bob Schlesinger 6-3 6-4 3-6 5-7 6-3 1923 Pat O'Hara Wood Bert St. John 6-1 6-1 6-3 1922 James Anderson Gerald Patterson 6-0 3-6 3-6 6-3 6-2 1921 Rhys Gemmell Alf Hedeman 7-5 6-1 6-4 1920 Pat O'Hara Wood Ron Thomas 6-3 4-6 6-8 6-1 6-3 1919 Algernon Kingscote Eric Pockley 6-4 6-0 6-3 1915 Francis Lowe Horace Rice 4-6 6-1 6-1 6-4 1914 Arthur O'Hara Wood Gerald Patterson 6-4 6-3 5-7 6-1 1913 Ernie Parker Harry Parker 2-6 6-1 6-3 6-2 1912 James Parke Alfred Beamish 3-6 6-3 1-6 6-1 7-5 1911 Norman Brookes Horace Rice 6-1 6-2 6-3 1910 Rodney Heath Horace Rice 6-4 6-3 6-2 1909 Tony Wilding Ernie Parker 6-1 7-5 6-2 1908 Fred Alexander Alfred Dunlop 3-6 3-6 6-0 6-2 6-3 1907 Horace Rice Harry Parker 6-3 6-4 6-4 1906 Tony Wilding Francis Fisher 6-0 6-4 6-4 1905 Rodney Heath Arthur Curtis 4-6 6-3 6-4 6-4 Finały Australian Open, kobiety 2019 Naomi Osaka Petra Kvitova 7-6(2) 5-7 6-4 2018 Caroline Wozniacki Simona Halep 7-6(2), 3-6 6-4 2017 Serena Williams Venus Williams 6-4 6-4 2016 Angelique Kerber Serena Williams 6-4 3-6 6-4 2015 Serena Williams Maria Szarapowa 6-3 7-6(5) 2014 Na Li Dominika Cibulkova 7-6 6-0 2013 Wiktoria Azarenka Li Na 4-6 6-4 6-3 2012 Wiktoria Azarenka Maria Szarapowa 6-3 6-0 2011 Kim Clijsters Li Na 3-6 6-3 6-3 2010 Serena Williams Justine Henin 6-4 3-6 6-2 2009 Serena Williams Dinara Safina 6-0 6-3 2008 Maria Sharapova Ana Ivanovic 7-5 6-3 2007 Serena Williams Maria Sharapova 6-1 6-2 2006 Amelie Mauresmo Justine Henin-Hardenne 6-1 2-0 kr 2005 Serena Williams Lindsay Davenport 2-6 6-3 6-0 2004 Justine Henin-Hardenne Kim Clijsters 6-3 4-6 6-3 2003 Serena Williams Venus Williams 7-6(4) 3-6 6-4 2002 Jennifer Capriati Martina Hingis 4-6 7-6(7) 6-2 2001 Jennifer Capriati Martina Hingis 6-4 6-3 2000 Lindsay Davenport Martina Hingis 6-1 7-5 1999 Martina Hingis Amelie Mauresmo 6-2 6-3 1998 Martina Hingis Conchita Martinez 6-3 6-3 1997 Martina Hingis Mary Pierce 6-2 6-2 1996 Monica Seles Anke Huber 6-4 6-1 1995 Mary Pierce Arantxa Sanchez-Vicario 6-3 6-2 1994 Steffi Graf Arantxa Sanchez-Vicario 6-0 6-2 1993 Monica Seles Steffi Graf 4-6 6-3 6-2 1992 Monica Seles Mary Joe Fernandez 6-2 6-3 1991 Monica Seles Jana Novotna 5-7 6-3 6-1 1990 Steffi Graf Mary Joe Fernandez 6-3 6-4 1989 Steffi Graf Helena Sukova 6-4 6-4 1988 Steffi Graf Chris Evert 6-1 7-6(3) 1987 Hana Mandlikova Martina Navratilova 7-5 7-6(1) 1985 Martina Navratilova Chris Evert 6-2 4-6 6-2 1984 Chris Evert Helena Sukova 6-7 6-1 6-3 1983 Martina Navratilova Kathy Jordan 6-2 7-6 1982 Chris Evert Martina Navratilova 6-3 2-6 6-3 1981 Martina Navratilova Chris Evert 6-7 6-4 7-5 1980 Hana Mandlikova Wendy Turnbull 6-0 7-5 1979 Barbara Jordan Sharon Walsh 6-3 6-3 1978 Christine O'Neill Betsy Nagelsen 6-3 7-6 1977 (Jan.) Kerry Reid Dianne Fromholtz-Balestrat 7-5 6-2 1977 (Dec.) Evonne Goolagong-Cawley Helen Gourlay 6-3 6-0 1976 Evonne Goolagong-Cawley Renata Tomanova 6-2 6-2 1975 Evonne Goolagong-Cawley Martina Navratilova 6-3 6-2 1974 Evonne Goolagong-Cawley Chris Evert 7-6 4-6 6-0 1973 Margaret Smith Court Evonne Goolagong-Cawley 6-4 7-5 1972 Virginia Wade Evonne Goolagong-Cawley 6-4 6-4 1971 Margaret Smith Court Evonne Goolagong-Cawley 2-6 7-6 7-5 1970 Margaret Smith Court Kerry Reid 6-1 6-3 1969 Margaret Smith Court Billie Jean King 6-4 6-1 1968 Billie Jean King Margaret Smith Court 6-1 6-2 1967 Nancy Richey Lesley Turner 6-1 6-4 1966 Margaret Smith Court Nancy Richey w/o 1965 Margaret Smith Court Maria Bueno 5-7 6-4 5-2 RET 1964 Margaret Smith Court Lesley Turner 6-3 6-2 1963 Margaret Smith Court Jan Lehane 6-2 6-2 1962 Margaret Smith Court Jan Lehane 6-0 6-2 1961 Margaret Smith Court Jan Lehane 6-1 6-4 1960 Margaret Smith Court Jan Lehane 7-5 6-2 1959 Mary Carter Reitano Renee Schuurman 6-2 6-3 1958 Angela Mortimer Lorraine Coghlan 6-3 6-4 1957 Shirley Fry Althea Gibson 6-3 6-4 1956 Mary Carter Reitano Thelma Coyne Long 3-6 6-2 9-7 1955 Beryl Penrose Thelma Coyne Long 6-4 6-3 1954 Thelma Coyne Long Jenny Staley 6-3 6-4 1953 Maureen Connolly Julia Sampson 6-3 6-2 1952 Thelma Coyne Long Helen Angwin 6-2 6-3 1951 Nancye Wynne Bolton Thelma Coyne Long 6-1 7-5 1950 Louise Brough Doris Hart 6-4 3-6 6-4 1949 Doris Hart Nancye Wynne Bolton 6-3 6-4 1948 Nancye Wynne Bolton Marie Toomey 6-3 6-1 1947 Nancye Wynne Bolton Nell Hall Hopman 6-3 6-2 1946 Nancye Wynne Bolton Joyce Fitch 6-4 6-4 1940 Nancye Wynne Bolton Thelma Coyne Long 5-7 6-4 6-0 1939 Emily Westacott Nell Hall Hopman 6-1 6-2 1938 Dorothy Bundy Dorothy Stevenson 6-3 6-2 1937 Nancye Wynne Bolton Emily Westacott 6-3 5-7 6-4 1936 Joan Hartigan Nancye Wynne Bolton 6-4 6-4 1935 Dorothy Round Nancye Wynne Bolton 1-6 6-1 6-3 1934 Joan Hartigan Margaret Molesworth 6-1 6-4 1933 Joan Hartigan Coral Buttsworth 6-4 6-3 1932 Coral Buttsworth Kathrine Le Mesurier 9-7 6-4 1931 Coral Buttsworth Marjorie Cox 1-6 6-3 6-4 1930 Daphne Akhurst Sylvia Lance Harper 10-8 2-6 7-5 1929 Daphne Akhurst Louise Bickerton 6-1 5-7 6-2 1928 Daphne Akhurst Esna Boyd 7-5 6-2 1927 Esna Boyd Sylvia Lance Harper 5-7 6-1 6-2 1926 Daphne Akhurst Esna Boyd 6-1 6-3 1925 Daphne Akhurst Esna Boyd 1-6 8-6 6-4 1924 Sylvia Lance Harper Esna Boyd 6-3 3-6 8-6 1923 Margaret Molesworth Esna Boyd 6-1 7-5 1922 Margaret Molesworth Esna Boyd 6-3 10-8 Autor: Goget, Aktualizacja 2018: Wiktor Figiel Aktualizacja 2019: Artur Kobryn
.